Taka fajna inscenizacja

Młode dziewczęta i chłopcy w mundurach NKWD w dzień miasta Moskwa. Wierzyć, czy nie wierzyć? Pewnie to ukraińska propaganda, bo w naszych mediach cisza (wyjątek: blogpress.pl). A może to jednak nie jest ukraińska propaganda. Sprawę „ujawnił” adwokat Mikołaj Połozow. Kilka zdjęć daję za twitterem:

Świetna zabawa, prawda? Prawie jak zakuwanie w dyby na inscenizacjach w średniowiecznym zamku. Tyle, że to był wiek XX (słownie: dwudziesty).

Może w sieci pojawią sie jeszcze jakies filmiki z tej ledwie skrywanej żądzy mordu.

W czwartek Pospieszalski ma jakoby zaprosić do „Warto rozmawiac” ambasadora Rosji. Chyba zwariował. Pospieszalski, nie ambasador. portal wpolityce.pl jak zwykle z entuzjazmem: „Ciekawe wydarzenie medialno-polityczne czeka nas w czwartek.”.

A może tak mały seans spirytystyczny? Na przykład wywoływanie ducha Repnina?

JB

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.