Polska w szpitalu

PO 37,6%, PiS 36,5%, Palikot 7,5%, SLD 6,4%. To chyba wynik sondażowy. Nie poddawać się! Walczyć o wynik wyborczy!

(10.10.2011)

Jako mąż zaufania z ramienia Solidarnych2010 (z ramienia PiS) obserwowałem przebieg wyborów w obwodowej komisji wyborczej nr 1137 w Instytucie Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia na ul. Alpejskiej 42 w gminie Wawer w Warszawie.

Wybory w tym zamkniętym obwodzie przebiegały w sposób specyficzny. Ponieważ część pacjentów nie miała siły aby pofatygować się do sali konferencyjnej przy stołówce, w której urzędowała komisja, dwukrotnie tymczasowo zamykano lokal wyborczy i odbywano obchód z dodatkową przenośną urną wyborczą po wszystkich klinikach i oddziałach Instytutu. Przebieg wyborów notowałem na bieżąco. Jedynym ciekawszym wydarzeniem było pojawienie się uczciwego wyborcy, który zagłosował w komisji wyborczej w miejscu zamieszkania, po czym przybył do szpitala (jako jego niedawno wypisany pacjent) w celu sprawdzenia, czy przypadkiem nie figuruje na liście wyborców w komisji 1137. Gdy okazało się, że figuruje, komisja podjęła prawidłową decyzję o wykreśleniu go z listy i zawiadomiła o tym zwierzchników. Ponieważ nasunęło mi się podejrzenie, że takich wypadków może być więcej, wpisałem do protokołu wniosek o sprawdzenie, czy nazwiska wyborców z listy „szpitalnej” nie powtarzają się na innych listach. Zresztą moje podejrzenie się potwierdziło ok. 19, gdy komisja została zawiadomiona, iż pewien inny wyborca właśnie zagłosował gdzie indziej i że wobec tego należy go wykreślić z listy w szpitalu.

A teraz krótko o wynikach. W chwili zakończenia głosowania, po dopisaniu nazwisk pacjentów świeżo przyjętych, liczba wyborców uprawnionych i umieszczonych w spisie wynosiła 273 osoby. Głosowały 93 osoby (ok. 34%) i tyleż kart (pomnożonych przez 2) wyjęto z urny po godzinie dziewiątej wieczorem.

 

Poszczególne komitety wyborcze otrzymały następujące wyniki:

PiS 34 (ok. 36,5%)

PJN 3 (ok. 3,2%)

SLD 6 (ok. 6,4%)

Palikot 7 (ok. 7,5%)

PSL 4 (ok. 4,3%)

PO 35 (ok. 37,6%)

nieważnych 4 (ok. 4,3%)

 

Poszczególni kandydaci otrzymali następujące wyniki (wg kolejności list):

 

PiS:

Jarosław Kaczyński 21

Mariusz Kamiński 4

Małgorzata Gosiewska 2

Przemysław Wipler 1

Ewa Tomaszewska 1

Agnieszka Kaczmarska 1

Cezary Jurkiewicz 4

 

PJN:

Paweł Poncyliusz 2

Bożenna Iwanowska 1

 

SLD:

Ryszard Kalisz 4

Marek Balicki 1

Piotr Gadzinowski 1

 

Palikot:

Janusz Palikot 7

 

PSL:

Michał Strąk 1

Teresa Wyszyńska 1

Wiesław Kołodziejski 1

Agata Młynarczyk 1

 

PO:

Donald Tusk 28

Małgorzata Kidawa-Błońska 2

Andrzej Czuma 1

Marcin Święcicki 2

Roman Kosecki 1

Paweł Lech 1

 

W wyborach do senatu poszczególni kandydaci otrzymali:

 

Andrzej Celiński 21 (ok. 22,6%)

Anna Chodakowska (PiS) 34 (ok. 36,5%)

Marek Rocki (PO) 36 (ok. 38,7%)

nieważnych 2 (ok. 2,1%)

 

Jak widzimy procentowe wyniki poparcia znacznie różnią się od obwieszczonych przez „renomowane” ośrodki badania opinii publicznej. Są oczywiście lepsi ode mnie spece od badania nastrojów, ale wydaję mi się, że po niewielkich korektach wynik ten można uznać za wynik sondażowy, ponieważ pacjenci szpitala pochodzą ze wszystkich części Polski.

W tej sytuacji liczy się walka o każdy głos. Doprawdy dziwny jest nie tylko ogłoszony wszem i wobec wysoki wynik Palikota, ale również i PSL. Toczy się medialna walka o wynik wyborczy. Istnieje zagrożenie, że PKW „dostosuje” wyniki do podawanych przez massmedia. Apeluję do wszystkich, którzy zaangażowali się w kampanię medialną i do wszystkich wyborców i mężów zaufania PiS, aby nie odpuszczali sprawy wyników wyborów aż do końca.

Chyba, że chcecie, aby w zemście za pragnienie wolności PO-KOT urządził na Was polowanie z nagonką.

 

Jakub Brodacki

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.