Jak Putin zarabia na wojnie w Donbasie

Handel antracytem to przekręt na gigantyczną skalę, który jednak pokazuje, że prowadzenie wojny jest dla Rosji dochodowym biznesem. Nie tylko dla Rosji zresztą.

(blog-n-roll, 18.03.2017)

Dzisiaj obejrzałem wywiad Romana Skrypina i Natalii Jakimowicz z posłanką do ukraińskiego parlamentu Tetianą Czornowoł. Podaję to jako wpis, bo na „nie przegap” mało kto zagląda.

https://youtu.be/vBMPiwdl_AQ

Dla leniwych, wyjasniam o co w aferze chodzi, w najwiekszym skrócie i uproszczeniu. Znawców tematyki energetycznej proszę o uwagi krytyczne.

Formalnie rzecz biorąc Ukraina nie jest w stanie wojny z Rosją, a jedynie prowadzi „operację antyterrorystyczną” (ATO). Donbas znajduje się w „strefie ATO”, choć de facto jest okupowany przez wojska Federacji Rosyjskiej. Dlaczego Ukraina udaje, że nie ma wojny? To temat na osobne rozważania, ale nie czuję się kompetentny, by ogarnąć całość problemu. Na pewno jednak dla części ukraińskiej oligarchii taka sytuacja jest wygodna, bo wirtualna rzeczywistość prawna daje możliwości do łgarstw i przekrętów na niebywałą skalę.

W punktach:

1. kopalnie Donbasu sprzedają Ukrainie antracyt jako „ukraiński”, choć Donbas jest okupowany, gdyż Ukraina nie uchwaliła prawa, że Donbas jest okupowany 😉 Taka wirtualna rzeczywistość :-)))

2. skoro antracyt jest „ukraiński”, to kopalnie (należące do Achmetowa) płacą podatki do ukraińskiego budżetu. Oczywiście nie można skontrolowac, czy te podatki płacone są w odpowiedniej wysokości, bo kopalnie znajdują się na terytorium okupowanym… które formalnie nie jest okupowane.

3. Chociaż Ukraina może sprowadzić Antracyt poprzez Rotterdam, sprowadza go z Donbasu, przepłacając trzykrotnie, bo Achmetow zawyża cenę.

4. cena antracytu jest tak wysoka, bo Achmetow musi zapłacić haracz Putinowi, żeby Putin nie pozbawił go własności. Tym samym Achmetow jest w istocie rosyjskim, nie ukraińskim oligarchą, gdyż jego pomyślność jest uzalezniona od cara.

5. Podatki, które jakoby płacą do ukraińskiego budżetu kopalnie Achmetowa zasilają jakoby armię ukraińską. Domyślamy się, że sumy te sa nędznymi ochłapami w porównaniu z tym, co zarabia Putin i Achmetow.

6. Poroszenko zezwala na ten przekręt, bo najwyraźniej ma jakiś układ z Putinem.

7. Obywatele ukraińscy płacą wygórowane kwoty za antracyt po to, żeby Putin mógł zarobić, Achmetow mógł zarobić, a ukraiński budżet dostał nędzne ochłapy.

I tak kręci się ta wojna, a ludzie giną. Mam wrażenie, że Majdan III jest kwestią czasu.

JB

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.