Czeczeński ślad

Idealny kozioł ofiarny. Dzisiaj od rana cała polskaja mediodajnia huczy: zamach w Bostonie zrobili Czeczeni!

(tekst pierwotnie opublikowany na niepoprawnych)

Nie ulega wątpliwości, że amerykańska policja działać musi bardzo sprawnie, skoro już wie kto jest wszystkiemu winien. Czeczenów łatwo wyłowić z tłumu, gdyż są charakterystyczni, odróżniają się od Arabów, mówią językiem, który jest rozpoznawalny dla takiego ucha, które choć trochę obracało się w ich towarzystwie. Jednym słowem: idealny kozioł ofiarny.

Bez wątpienia trudniej byłoby szukać winowajców wśród Rosjan, bo ci znacznie lepiej potrafią się wtopić w tłum i jest ich stanowczo zbyt wielu, aby pęczniejące kartoteki mogły wszystkich pomieścić. A z takimi Czeczenami sprawa prosta. W dodatku nikt się za nimi nie ujmie, bo to przecież… no właśnie: terroryści.

Za czasów wspaniałego republikańskiego prezydenta George’a W. Busha sprawa „czeczeńskiego śladu” wracała jak bumerang w polskich mediodajniach przy okazji każdego kolejnego zamachu. Po każdym takim zamachu ceny ropy szły w górę, a Putin – najlepszy przyjaciel Busha – mógł eksportować swoją drogą ropę i zbroić się dla dobra Polski, Gruzji i całej ludzkości. Po każdej takiej dziennikarskiej kaczce o „czeczeńskim śladzie” Czeczeni w Polsce mogli się spodziewać policyjnych nalotów, straszenia dzieci i wielu innych przykrości, które były tylko kroplą goryczy w ich nonsensownej egzystencji w przepełnionych ośrodkach dla uchodźców, gdzie de facto głodzeni, straszeni, pozbawieni opieki lekarskiej i edukacji, mogli jedynie dziękować Allachowi za prawo do życia pod stałą obserwacją i kontrolą, mając doskonałą świadomość, że tak zwane „polskie” urzędy informują Moskwę o ich życiu na każdym kroku. Tak oto „Rzeczpospolita Polska” rodem z manifestu PKWN odwdzięcza się Czeczenom za to, że ciężar rosyjskiej nienawiści wzięli na siebie i ponieśli koszty amerykańskiej, beztroskiej głupoty.

Ostatnio Polskę wizytował prezydent Gruzji Michael Saakaszwili, prosząc Jarosława Kaczyńskiego o pomoc dla swojego kraju. Oby chociaż ta pomoc nie nadeszła zbyt późno.

 

Jakub Brodacki

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.