Cieszmy się z sukcesów naszych bliźnich :-)

Brzmi to jak prima aprilis. Jak podają ostatnio wszystkie mediodajnie, naukowcy z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Politechniki Gdańskiej znaleźli sposób na wyeliminowanie związków cyjanogennych w procesie tłoczenia oleju z mirabelek.
(blog-n-roll.pl, 22.03.2016)

Olej ma być podobno jadalny i konkurencyjny wobec olejów importowanych, nie wspominając już o olejach z roślin uprawnych, wymagających często trudnych zabiegów agrotechnicznych i wrażliwych na szkodniki, choroby i warunki pogodowe. Mirabelki owocują praktycznie co roku, plon jest obfity, są odporne na warunki pogodowe.

Czekamy na więcej informacji o nowej technologii. Ciekawe, czy nadaje się ona do użytku domowego (patrz: http://herbarz.alchymista.pl/mechanizacja-piteby-frontalny-sukces/), czy tylko do celów przemysłowych?

Jakub Brodacki

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.