Arbuz polski

W gminie Kurzętnik im gorszy wynik PSL, tym więcej głosów nieważnych.

(tekst pierwotnie opublikowany na niepoprawnych)

Słupki cyfr migoczą mi przed oczami. Niczym w matrixie przerzucam oczy z jednej kolumny do drugiej. Okręg, siedziba OKW, liczba uprawnionych, kart wydanych, kart ważnych, frekwencja, liczba głosów ważnych, procent głosów ważnych – wszystko to pokazuje zwycięstwo koalicji kremlowsko-smoleńskiej. I w tym gąszczu zielonych cyferek brakuje mi oczywiście jednego: głosów nieważnych.

 

Przeklejam więc pracowicie dane do exela. Mam wrażenie, że tak nie powinno być, aby zwykły obywatel mógł sobie wyniki wyborów tak po prostu przeklejać do exela, ale korzystam póki można. Wpisuję w ostatniej kolumnie odpowiedni wzorek, aby ustalić procent głosów nieważnych w poszczególnych okręgach. Po uzyskaniu wyników sortuję od największej liczby głosów nieważnych do najmniejszej. W ścisłej czołówce mamy okręgi: elbląski, pilski, koniński, kaliski i koszaliński (6,14-6,77% głosów nieważnych).

 

Drążę więc temat dalej i badam dane z poszczególnych powiatów. Tylko dla okręgu elbląskiego, bo wertowanie wszystkich danych jest ponad siły jednego blogera, w dodatku przeziębionego po obserwacji prac komisji wyborczej w charakterze męża zaufania. W samym Elblągu liczba głosów nieważnych nie odbiega od średniej krajowej, ale w terenie odsetek jest o wiele wyższy (6,57-8,40%). Zachodzę w głowę z czego to wynika. Odnoszę wrażenie, że ludzie na wsi są na ogół zrównoważeni, inteligentni i rozsądni… I na pewno się nie śpieszą. Więc skąd tyle pomyłek?

 

Wchodzę do powiatu nowomiejskiego (8,40% nieważnych). Statystyka „poprawia się” jeszcze bardziej. Od 5,40 do 11,03% głosów nieważnych. W czołówce mamy gminy Grodziczno (11,03%) i Kurzętnik (10,73%).

 

No to dawaj pan to Grodziczno. Proszę bardzo: od 8,59 do 15,83% głosów nieważnych. A gdzie te piętnaście procent do licha? Ano, panie, Szkoła podstawowa w Ostaszewie – 15,83% głosów nieważnych (38 wyborców). Za mała skala, by cokolwiek powiedzieć. Może przypadek. Idę dalej – Szkoła podstawowa w Zwiniarzu – 12,50% (18 wyborców). Jeszcze mniejsza skala, nic nie wyjaśnia. No to popatrzmy na wyniki z Kurzętnika. Szkoła podstawowa w Kurzętniku. Tu głosowało 580 osób. Mamy 73 głosy nieważne, czyli 12,59%. O, w tej skali to już można coś powiedzieć. Szkoła podstawowa w Tereszewie – tu głosowało 468 osób. Też dobra skala. Mamy 11,32% głosów nieważnych (53 karty). W Brzoziu Lubawskim 11,21%. 455 wyborców głosowało, z czego 51 wrzuciło głosy nieważne.

 

A więc przyjmuję, że ponad 50 głosów nieważnych to sprawa podejrzana. Próbuję skojarzyć te ponad 50 głosów nieważnych z wynikami wyborów. I tak:

 

  1. Szkoła podstawowa w Kurzętniku: PiS 25,84% (131 głosów), PJN 3,35% (17 głosów), SLD 6,31% (32 głosy), Palikot 12,43% (63 głosy), PSL 16,77% (85 głosów), PPP 0,99% (5 głosów), PO 33,73% (171 głosów), Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera 0,59% (3 głosy). Koalicja kremlowsko-smoleńska (PO-KOT i PSL) uzyskuje razem 62,92% głosów (319 głosów).
  2. Tereszewo – PiS 22,41% (93 głosy), PJN 2,89% (12 głosów), SLD 4,34% (18 głosów), Palikot 6,27% (26 głosów), PSL 29,88% (124 głosy), PPP 2,17% (9 głosów), PO 27,47% (114 głosów), Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera 4,58% (19 głosów). Koalicja kremlowsko-smoleńska (PO-KOT i PSL) uzyskuje 63,61% poparcia (264 głosy).
  3. Brzozie Lubawskie – PiS 24,01% (97), PJN 4,46% (18), SLD 5,94% (24), Palikot 4,95% (20), PSL 39,85% (161), PPP 0,25% (1), PO 17,08% (69), NDP-SAL 3,47% (14). Koalicja kremlowsko-smoleńska (PO-KOT i PSL) zyskuje 61,88% poparcia (250 głosów).

 

A jak wyglądały wybory w tych samych obwodach w 2007 roku? Przede wszystkim nie wszystko da się porównać. Inne partie, inny rozkład głosów. Ale mimo wszystko spróbujmy, może ujawni się jakaś prawidłowość. Przede wszystkim przyjmuję założenie, że głosy Lewicy i Demokratów oraz Samoobrony Leppera odziedziczył SLD i Palikot. Czy słusznie – niech Państwo ocenią sami. Oto wyniki z 2007 roku (procenty liczyłem samodzielnie, bo na stronie PKW nie ma):

 

  1. Kurzętnik – wyższa frekwencja, liczba głosów 650, z tego 633 ważnych, nieważnych 17 (2,6%). Wyniki: PPP – 10 (1,57%), LPR – 3 (0,4%), PiS – 161 (25,43%), PO – 168 (26,54%), PSL – 211 (33,34%), Samoobrona 33 (5,21%), LiD 47 (7,42%). Siły III RP (PO-Samoobrona-PSL) uzyskują 412 głosów (65,08%).

    Jak widać w 2011 roku PO zyskało 3 wyborców, PiS stracił 30. PSL miał najwięcej do stracenia, bo z 211 głosów zostało mu 85. Prawdopodobnie większość wyborców PSL nie poszła na wybory, a pozostali wyborcy zagłosowali na Palikota i SLD. Palikot i SLD uzyskali razem 95 głosów, czyli o 15 więcej, niż w 2007 roku. Procentowo Palikot i SLD zyskali jeszcze więcej, bo zawiodła frekwencja sympatyków PSL, a głosów nieważnych w 2011 roku było przeszło 4 razy więcej…

  2. Tereszewo – w 2007 roku wybory odbywały się w Remizie OSP. Frekwencja nieco większa, niż w 2011 roku, głosowało 529 osób, z tego 502 ważnych głosów, nieważnych było 27 (5,1%). Wyniki: PPP 6 (1,19%), LPR 11 (2,19%), PiS 116 (23,10%), PO 100 (19,92%), PSL 178 (35,45%), Samoobrona 44 (8,76%), LiD 47 (9,36%). Siły III RP (PO-Samoobrona-PSL) uzyskują 322 głosy (64,14%).

    W 2011 roku PiS stracił 23 głosy, PO zyskała 14, PSL stracił 54 głosy. Znowu PSL miał najwięcej do stracenia. Spadkobiercy LiD-u i Samoobrony, czyli Palikot i SLD stracili głosy na skutek niższej frekwencji oraz sentymentu 19 wyborców do szyldu „Andrzej Lepper”. Gdyby nie głosy nieważne, PSL straciłby procentowo dużo więcej…

  3. Brzozie Lubawskie – w 2007 roku głosowało 512 wyborców, z tego 489 ważnych głosów, nieważnych było 23 (4,49%). Na PPP oddano 6 głosów (1,22%), na LPR 17 (3,47%), PiS 129 (26,38%), PO 70 (14,31%), PSL 214 (43,76), Samoobrona 18 (3,68%), LiD 35 (7,15%). Siły III RP (PO-Samoobrona-PSL) zyskują 302 głosy (61,74%).

    W 2011 roku PiS stracił 32 głosy, PO 1. I znów PSL stracił najwięcej, bo 53 głosy. Gdyby nie duża liczba głosów nieważnych, wynik procentowy mógł być gorszy…

 

Głosy nieważne. No cóż, między III a IV RP nie brak zwolenników trzeciej drogi. Ktoś pewnie ogłosił cichy bojkot, prawda? Przecież Józek z Frankiem mówili do Joli pod sklepem, że pójdą skreślić i PO i PiS albo w ogóle wszystko pokreślą, bo już w nic (panie) nie wierzą. Może dzięki temu Behemot i Arbuzy (z wierzchu zielone, a w środku czerwone) dostaną (w skali okręgu) ciut więcej… Bo choć nie dostaną nowych głosów, ale polepszą wynik procentowo… Fama poszła i kilkadziesiąt osób (kilka rozsądnie myślących rodzin) postanowiło pokazać wała i Kaczyńskiemu i Tuskowi i w ogóle wszystkim świętym. No i zjednoczona koalicja moskiewsko-smoleńska wygrała.

 

Zaczynam sobie tak spekulować co by było gdyby jednak Franek z Józkiem postanowili oddać głos ważny. Kto to wie. Może Platforma dostałaby więcej, może PiS, a może ktoś inny. Głosy nieważne są nieważne. Może jakbym je zobaczył na własne oczy, to bym wiedział. Daję temu spokój.

 

Do rozważenia mamy dwie kwestie:

  1. procentowa suma głosów oddanych na koalicję kremlowsko-smoleńską w 2011 roku jest niemal zbieżna w trzech sąsiednich obwodach, podczas gdy w 2007 roku wspólne wyniki PO-Samoobrona-PSL są bardziej zróżnicowane. Może to czysty przypadek. Przyznam, że jako humanista mam tutaj trudności w interpretowaniu złożonych danych. Może nie ma w tym nic szczególnie dziwnego. Daję temu spokój.
  2. istnieje jednak wyraźna zbieżność między niskim wynikiem PSL a liczbą głosów nieważnych. Porównując do wyników z 2007 roku: im gorszy wynik PSL (liczony w głosach, nie w procentach) w roku 2011, tym więcej głosów nieważnych.

 

Myślę sobie, że dobrze byłoby zbadać wyniki w innych obwodach, graniczących z Kurzętnikiem, Tereszewem i Brzoziem Lubawskim. Nie tylko w okręgu elbląskim, ale też i w okręgu nr 5 (toruńskim). Trzeba odpowiedzieć na pytanie czy połączenie wysokiej liczby głosów nieważnych z dobrym wynikiem PSL poprawiło wynik Palikotowi i o ile? To dość istotne. A w ogóle to przydałoby się kompleksowe śledztwo w tej sprawie na terenie całego kraju. Bo moje wnioski, oparte na wybiórczych danych mogą się okazać przedwczesne. Tylko wielopoziomowe zestawienie wielu danych na różnych terytoriach wyborczych (także terytoriach ze skrawków różnych okręgów) dałoby możliwość bardziej precyzyjnej syntezy. Wszedłem do danych wyborczych okręgu, w którym średnia głosów nieważnych była bardzo wysoka. Ale są i inne okręgi, gdzie średnia jest bliska średniej krajowej lub niższa, a przecież i tam na prowincji odsetek głosów nieważnych bywa podejrzanie wysoki (okręg szczeciński na przykład).

 

Wynik procentowy w danej obwodowej komisji wyborczej nie przekłada się nijak na wynik procentowy w całym kraju, który nie jest liczony ze średniej procentowej różnych obwodowych komisji wyborczych tylko z liczby głosów które na dany komitet wyborczy padły w całym kraju. Ale zwiększona liczba głosów nieważnych w skali całego kraju też może – choć nie musi – oznaczać polepszenie wyniku tych partii, którym groziłoby znalezienie się poniżej progu wyborczego.

 

Zachęcam do samodzielnych badań. Są żmudne i niewdzięczne, łatwo zrobić jakąś głupią pomyłkę (np liczyć procenty od wszystkich głosów, a nie tylko od ważnych), ale pokazują, że pewne intuicje dają się wykazać na konkretnych liczbach. Jeśli zrobiłem gdzieś jakieś głupie błędy w obliczeniach (liczyłem wszystko po dwa razy) bardzo proszę o sprostowania. W końcu to nie jest tylko moja sprawa. To jest sprawa nas wszystkich.

 

Jakub Brodacki

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.