500% plus

Tu i ówdzie słyszę na bazarach narzekanie na PiS. 500 złotych na dziecko to jawna niesprawiedliwość. Jeżeli pieniądze dostanie pijak, to dziecko nie dostanie nic. Pijak wszystko przepije i jeszcze spłodzi kolejnych pijaków. Dlaczego nie dają biednym wdowom? Dlaczego nie dają uczciwym, biednym rodzinom wielodzietnym, tylko dają wszystkim?

(blog-n-roll.pl, 25.03.2016)

Rok temu nikt jeszcze nie myślał, że PiS wygra wybory. Naród przywykł do tego, że władza kompletnie o niego nie dba, a wszelkie obietnice wyborcze ma za nic. Nikt zatem się nie spodziewał, że obietnice wyborcze „można spełniać”. A tu taki klops. Pijak dostanie tyle samo co nie-pijak. Wygląda na to, że opłaca się pić. 500% plus. Napij się i zrób dziecko.

Naród był niezadowolony, gdy zawiódł się na Platformie. PiS wygrał, więc naród pojął, że wreszcie można od władzy wymagać. Ba, można nawet wybrzydzać i moralizować. Może nawet znajdą się tacy, którzy ofertę 500 plus wielkopańskim gestem odrzucą. W końcu to oferta dla pijaków i „dzieciorobów”.

Szok psychologiczny.

Nie wiem dlaczego, ale od razu przypomniała mi się przypowieść taoistycznego filozofa Liezi zawarta w mądrym dziełku pt. Prawdziwa Księga Pustki.

W pewnym kraju żył sobie słynny hodowca małp. Kochał małpy tak bardzo, że odmawiał jedzenia nawet własnej rodzinie, by spełniać zachcianki małp. Jednak pewnego dnia i dla małp zabrakło pożywienia, zmuszony był więc je wydzielać. Bojąc się, że małpy się zbuntują, najpierw je oszukał tymi słowy:

– Będę wam dawał kasztany: rano trzy, a wieczorem cztery. Wystarczy wam?

Gdy wszystkie małpy gniewnie zerwały się z miejsc, zadeklarował:

– Będę wam dawał kasztany: rano cztery, a wieczorem trzy. W porządku?

Uspokojone tym małpy wróciły do swoich zajęć.

Nie będę cytował tej przypowieści dalej, gdyż byłoby to obraźliwe dla naszych współobywateli. Kto ciekaw morału płynącego z tej przypowieści, niech sięgnie po polskie wydanie w tłumaczeniu Marcina Jacoby. Mój własny morał jest natomiast taki: traktujmy poważnie deklaracje polityków. Wtedy może oni wreszcie zaczną nas również traktować poważnie.

Jakub Brodacki

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.